Gadu-Gadu.org (dawne)

Gadu Gadu Skype Tlen ICQ WPKontakt AQQ Konnekt Gadu-Gadu Miranda na Komunikatory.org
Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!
Subskrypcja Gadu-Gadu:


Zapisz Usuń


NAJNOWSZE PLIKI
z 23.12.2008z 23.12.2008
 Gadu-Gadu 8.0 Beta...
z 21.09.2008z 21.09.2008
 Spik 2.5.7
z 19.08.2008z 19.08.2008
 Testowy BK do Nowe...
z 24.07.2008z 24.07.2008
 Magik Communicator...
z 16.07.2008z 16.07.2008
 AQQ 2.0.2 Build 10
z 15.07.2008z 15.07.2008
 Tlen.pl 6.00.3.51 ...
z 9.07.2008z 9.07.2008
 Gtalkpl dla Google...
z 2.07.2008z 2.07.2008
 Banner Killer 2 (b...
z 28.06.2008z 28.06.2008
 ICQ 6.0 PL
z 23.06.2008z 23.06.2008
 Tlen.pl 6.00.3.44 ...

Nasz button:


Gadu-Gadu, Skype, opisy, wtyczki, skiny

statystyki www stat.pl
Gadu-Gadu

Wywiad z grafikami Gadu-Gadu!!

autor: kaktus
opublikowano: 6 października 2005 o 22:25, czytany: 545 razy
Dziś na stronie domowej komunikatora Gadu-Gadu pojawił się wywiad z twórcami nowego wyglądu Gadu-Gadu.
Andrzej Jastrzębski, Krzysztof Kolatorski i Dawid Leśniaki
stworzyli oni nowy interfejs komunikatora jak i nowy wygląd jego strony internetowej.

Wywiad z Andrzejem Jastrzębskim (Kwedo)

JR:
W jaki sposób dowiedziałeś się o konkursie GG?

Kwedo: Z informacji w serwisie digart.pl, który był jego współorganizatorem.

JR: Jednego dnia, pod koniec sierpnia, setki tysięcy osób w Polsce mogło obejrzeć efekt pracy Twojej i pozostałych grafików...

Kwedo:
Szczerze mówiąc, w chwili obecnej nie odczuwam z tego powodu jakiegoś "uniesienia", ale przyznam się, że tuż przed premierą miałem lekką tremę.

JR: Jak długo pracowałeś nad projektami?

Kwedo: Przygotowanie projektu na konkurs nie zajęło mi zbyt wiele czasu. Weźmy na przykład interfejs komunikatora - nie zważałem wtedy za bardzo na możliwości późniejszego jego "okodowania", dlatego praca szła bardzo szybko. Dużo więcej czasu zajęło mi wspólne przygotowywanie z Krzysztofem Kolatorskim (Sone) i Dawidem Leśniakiem (YooYoo) interfejsu z uwzględnieniem wymagań ze strony zespołu programistów.

JR: Co inspirowało Cię podczas prac? Czym się kierowałeś? Jak duże znaczenie w takich projektach odgrywa późniejsza funkcjonalność zastosowanego projektu?

Kwedo: Tutaj znów muszę rozróżnić projekt konkursowy oraz wersję finalną. Konkurs traktowałem jako zabawę - chęć zmierzenia się ze świetnymi grafikami, a sam projekt tworzyłem tak - jak wyobrażam sobie idealny komunikator internetowy dostosowany do moich potrzeb. Można powiedzieć że realizowałem w ten sposób swoje marzenie. Natomiast tworząc wersję finalną staraliśmy się aby komunikator był wygodny dla przeciętnego użytkownika, intuicyjny i prosty w obsłudze.

JR:
Czy zwycięstwo w konkursie w jakiś sposób wpłynęło na Twoje zawodowe plany, propozycje wykonania kolejnych projektów?

Kwedo: Myślę że tak, na pewno w pewnej mierze wpłynęło na ukierunkowanie moich planów. Najbardziej jestem zadowolony z możliwości współpracy z grafikami Sone i YooYoo przy tworzeniu interfejsu komunikatora oraz strony WWW. Na pewno zdobyłem w ten sposób wiele doświadczenia

JR: Właśnie, czy łatwo jest tworzyć wizję, projekty graficzne w 3 osoby?

Kwedo: Nie było łatwo, szczególnie że w takim zespole pracowaliśmy po raz pierwszy. Początkowe wizje odbiegały od siebie diametralnie. Pierwsze dni poświeciliśmy na dogranie naszych pomysłów, stworzeniu modelu współpracy, przybliżeniu sobie naszych sposobów pracy. Przy realizacji projektu strony nie było już takich problemów - wszystko szło sprawnie i zgodnie.

JR: Pracujecie nad czymś nowym wspólnie?

Kwedo: Zakończyliśmy projekt Gadu-Gadu i w chwili obecnej nie pracujemy wspólnie nad żadnym nowym projektem. Osobiście postanowiłem przeznaczyć najbliższy krótki czas na "ochłonięcie", nabranie sił przed następnym wyzwaniem. Niemniej w zespole pracowało się świetnie i myślę, że jeżeli pojawi się kolejna możliwość takiej współpracy, to na pewno z niej skorzystamy

JR: Jakie masz plany zawodowe na przyszłość?

Kwedo: Na dzień dzisiejszy wiążę je z grafiką użytkową i reklamą - to moja pasja i w tych dziedzinach staram się najbardziej rozwijać. Jednak niewykluczone, że za kilkanaście lat wypalę się lub strącę zainteresowanie grafiką. Wtedy prawdopodobnie będę chciał otworzyć własną restaurację :- )

JR: Dziękuję za rozmowę.

Kwedo:
Dziękuję.



Wywiad z Krzysztofem Kolatorskim (Sone)


JR: Od jak dawna zajmujesz się grafiką?

Sone: Od 4 lat. Początkowo była to grafika 3D, ale po pewnym czasie przeniosłem się na inne pole - webdesign - którym zajmuję się od półtora roku. I ciągle się uczę.

JR: Jak ważnym i dużym wyzwaniem był dla Ciebie projekt Gadu-Gadu?

Sone: Nie sądziłem, że cokolwiek wygram. Zresztą to pierwszy konkurs, w którym cokolwiek wygrałem. Teraz stało się to dość ważnym elementem mojej kariery, jako grafika.

JR: W jaki sposób podchodzisz do projektu?

Sone: Każdy projekt jest dla mnie nowym wyzwaniem, dlatego traktuję go indywidualnie. Na początku chyba najtrudniej jest osiągnąć "klimat strony", który odpowiadałby jej tematyce i trafiał do grupy odbiorców. Przy projekcie Gadu-Gadu (czy to strony WWW czy też komunikatora) trzeba było iść na kompromisy w niektórych przypadkach. Ze strony korzystają zarówno młodzi ludzie, jak i redaktorzy serwisów internetowych, ludzie z mediów, więc serwis musiał być stworzony z myślą o kilku grupach docelowych, a nie jednej konkretnej. Natomiast przy projektowaniu komunikatora kierowaliśmy się nie tylko grupą docelową, ale także zaleceniami stawianymi nam przez programistów.

JR: W jaki sposób dowiedziałeś się o konkursie GG?

Sone:
O konkursie dowiedziałem się z informacji na łamach serwisu Digart.pl - największej galerii internetowej w Polsce.

JR:
Jak pracowało się w trójkę nad jednym, wspólnym projektem? Jak udało się pogodzić z pewnością nieco odmienne wizje i pomysły?

Sone:
Jest to na pewno nowe doświadczenie. Na początku współpracy ustaliliśmy pewne zasady, jakie miały panować podczas dalszych prac, ustaliliśmy wspólną wizje interfejsu, jak i strony WWW i przystąpiliśmy do realizacji. Na początku obawialiśmy się konfliktów, niejasności wynikającej z faktu, że każdy z nas mieszka gdzieś indziej, ale okazało się, że podział obowiązków już na wstępie okazał się trafny i prace szły dość sprawnie.

JR: Jakie masz plany na przyszłość?

Sone:
W kwietniu otworzyłem własne studio graficzne, które - mam nadzieję - stopniowo będzie rozwijać się w coś większego. Myślę, że przy odrobinie chęci i ciężkiej pracy się uda. A tymczasem nadal będę pracował jako freelancer dla kilku agencji w Polsce oraz za granicą.

JR:
Czy masz obecnie więcej pracy, propozycji, po tym, jak wygrałeś konkurs GG a Twoja praca została wdrożona?

Sone:
Myślę, że tak. Informacja o konkursie organizowanym przez Gadu-Gadu pojawiła się w prasie, jak i w serwisach internetowych, zostały opublikowane nazwiska zwycięzców konkursu. Część zleceniodawców zgłasza się do mnie na podstawie tych informacji.

JR: Dziękuję za rozmowę.

Sone: Ja również. Pozdrawiam.


Wywiad z Dawidem Leśniakiem (YooYoo)


JR: Obecny wygląd Gadu-Gadu to również efekt Twojej pracy...

YooYoo: Dużo znajomych pisało, że naprawdę fajnie to wyszło. W opinii innych, tych nieco sceptycznie nastawionych, też widziałem słowa poparcia dla nowego wyglądu. Dlatego sądzę, że nie jest źle. Zostaje mi tylko się cieszyć i liczyć, że nowy wygląd zadowoli większość użytkowników Gadu-Gadu.

JR: Jak uważasz, czy wygranie konkursu może wpłynąć na Twoje zawodowe plany?

YooYoo: Myślę, że tak, pomału już to odczuwam. Otrzymałem kilka naprawdę dobrych ofert pracy, jednak jeszcze długa droga przede mną. Będę podejmował kolejne wyzwania. Myślę, że projekt dla Gadu-Gadu to była ogromna szansa i pomoże mi w karierze grafika.

JR: Jak długo pracowałeś nad projektami?

YooYoo: Termin wykonania i oddania prac był dosyć krotki. Musiałem zerwać kilka nocy, aby dopracować swoje pomysły i przenieść je do komputera. Jak widać - było warto.

JR: Czy ktoś Ci pomagał, opiniował na bieżąco pomysły, wspierał?

YooYoo: Oczywiście. Pokazywałem projekty bliskim, znajomym, do których mam duże zaufanie.

JR: Jakie masz plany na przyszłość?

YooYoo:
Na pewno chciałbym kształcić się dalej w kierunku grafika. Sporo jeszcze przede mną. Planuję dostać się do Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, choć wiem, że będzie to dla mnie nie lada wyzwanie. Na pewno się nie poddam...

JR: Czy wykonujesz już kolejne projekty?

YooYoo: Tak, gdy mam wolną chwilkę, staram się przyjmować nowe zlecenia. Jednak wiadomo, że tego czasu zawsze brakuje.

JR: Czym zajmujesz się na co dzień?

YooYoo: Pracuję jako grafik w Ganymede Technologies (firma tworzy oprogramowanie rozrywkowe w Polsce). A łiiiiiikendy staram się poświęcać wyłącznie mojej dziewczynie. Przy niej odpoczywam i regeneruję siły. To właśnie ona mnie wspiera w każdej sytuacji i motywuje do dalszego działania, za co jej serdecznie dziękuję. W przyszłości chciałbym założyć własną firmę o nazwie DevonStudio i razem ze znajomymi kreować polski internet. To tylko plany, choć będę dążył do ich zrealizowania. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży.

JR:
Dziękuję za rozmowę i życzę zrealizowania planów!

YooYoo: Również dziękuję i pozdrawiam.


ZobaczZobacz:

Loading ...
Logowanie
Login:

Hasło:

Lub...
PROSTO Z FORUM




Loading ...
SHOUTBOX
Nick:

Obrazki Treść:
SONDA
Dziś jestem na:
44.49% (408)
Tak 408 (44.49%)
25.52% (234)
Nie 234 (25.52%)
29.99% (275)
... try me ;) 275 (29.99%)
Oddane głosy: 917
9 komentarzy



Redakcja   ·   Polityka prywatności   ·   Reklama   ·   Buttony   ·   Plagiat   ·   Winamp  ·   Zobacz jakie inforacje udostępniamy przez kanały RSS